Jak wiecie – uwielbiam podróżować. Poważnie. Jest to dla mnie coś niesamowitego. Zwiedziłam już kilkanaście miejsc, jednak nigdy nie zapomnę swojego pierwszego wyjazdu. Możliwe, że kraj a w zasadzie miasto, o którym będzie ten post, nie jest najpiękniejszym miejscem na świecie. W sumie ciężko jest tak powiedzieć, kiedy zwiedziło się zaledwie 20% świata… ale w mojej subiektywnej opinii ma wszystko to, czym najpiękniejsze miejsce na świecie powinno się cechować!

Dlaczego tam pojechałam?

Czytając wstęp, pewnie zastanawiacie się o jakim miejscu mowa… możliwe nawet, że wielu z Was zaskoczę, ale tym tajemniczym miejscem jest Barcelona – która często nazywana jest stolicą Polski! Niesamowite miasto, które tętni życiem, płynie sangrią i obfituje w czerymoje. Sentyment, jakim darzę Barcelonę, nie jest przypadkowy, jest to pierwsze miejsce, które odwiedziłam na własną rękę i które mnie zmotywowało do dalszych podróży. I choć minęło od tego czasu prawie 10 lat, a ja zwiedziłam wiele innych, pięknych miejsc, Barcelona na zawsze zajmie w moim sercu szczególne miejsce.

Decyzja o samej lokalizacji była dość spontaniczna, razem z przyjaciółką z dzieciństwa  postanowiłyśmy wybrać się w jakieś ciepłe miejsce na majówkę. Nigdy nie byłam wielką fanką miejsc tak bardzo obleganych przez polskich turystów, jak Egipt czy Turcja, dlatego naszym typem była Hiszpanii. Zawsze fascynowała mnie tamtejsza historia, kultura i sztuka, pragnęłam na żywo zobaczyć secesyjną Sagrade Familie,… Obejrzałam multum zdjęć, które jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że Barcelona jest miejscem, które chce odwiedzić.

Jak minęła podróż?

Sama podróż nie należała do najprzyjemniejszych. Loty samolotem  nie były  jeszcze wtedy  tak popularne, jak dziś, dlatego w podróż do Barcelony wybrałyśmy się autobusem. Droga zajęła nam jakieś 27 godzin.  Jeżeli kiedykolwiek pokonywaliście taką trasę, dobrze wiecie, że jest to ciężka i męcząca przeprawa. Dlatego też tak bardzo sobie cenię podróżowanie samolotem, o czym pisałam Wam w jednym z postów.

W trakcie podróży do Barcelony ratowała mnie myśl, że jeszcze moment, jeszcze chwilę i znajdę się w pięknej, słonecznej Hiszpanii i rozpocznę swój pierwszy „urlop”. Tak jak napisałam innym w poście, kiedyś nie rozumiałam sensu podróżowania i choć chciałam pojechać na wakacje i się wygrzać, ta podróż zupełnie zmieniła moje podejście. Jako studentki musiałyśmy ograniczać swoje koszty , dlatego też dzięki tej wycieczce po części nauczyłam się jak tanio podróżować.

Co mnie tam zachwyciło?

Odpowiedź jest krótka – wszystko! A tak poważnie, to Barcelona jest moim zdaniem miastem kompletnym. Jeżeli kiedykolwiek miałabym mieszkać poza Polską, zdecydowanie wybrałabym właśnie to miejsce. A dlaczego? Już Wam piszę dlaczego.

Przede wszystkim, dlatego, że tak jak wcześniej wspomniałam tętni życiem. Przechadzając się wąskimi uliczkami czujesz zapach hiszpańskich potraw, a zewsząd dobiega muzyka. Z każdej strony otacza Cię niesamowita architektura (którą uwielbiam podziwiać), jednym słowem panuje tam niesamowity klimat, a ludzie są pogodni i uśmiechnięci. Wymienię Wam kilka moich ulubionych miejsc.

La Font màgica

Pierwszą rzeczą, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie była fontanna „La Font màgica”. Wybrałyśmy się tam, w pierwszy wieczór po przyjeździe. Tylko sobie wyobraźcie, ciepły wieczór cudowna muzyka w rytm, której „tańczy” na waszych oczach ogromna fontanna, wypełniona kolorowymi światłami. Oglądając to przedstawienie, bo ciężko to inaczej nazwać moje ciało wypełniały emocje, o których nie miałam pojęcia, czułam się wzruszona i przepełniona szczęściem Tak po prostu – szczęśliwa. W tym momencie wydawało mi się, że jest to najpiękniejsza rzecz, którą widzę. Zadawała sobie też pytanie – dlaczego tak długo zwlekałam z podróżami, kiedy można zobaczyć tyle niesamowitych rzeczy.

Sagrada Familia

Piękna secesyjna świątynia, która od lat nie została ukończona. Historia Sagrady sięga 1882 roku, kiedy to zaprojektował ją znany na całym świecie architekt Antonio Gaudi. Monumentalny kościół zwraca uwagę nie tylko dlatego, że jest przepełniony symbolicznymi treściami, ale również dlatego, że inspiracją do jego stworzenia była natura, co widać na każdym kroku. Fascynujący jest również fakt, iż po śmierci Gaudiego, na przestrzeni wieków świątynia byał wykańczana przez różnych architektów. Możemy zobaczyć gołym okiem wpływ różnych stylów w sztuce i architekturze, m.in. modernizmu katalońskiego oraz architektury gotyckiej. Szczerze uwielbiam takie smaczki i historie, które się skrywają za zabytkami.

Park Güell

Kolejnym punktem na mojej liście, jest również dzieło Gaudiego – bajeczny Park Güell. Nie bez powodu uznawany jest za jedno z najpiękniejszych osiągnięć tego architekta. Nawet w tym momencie pisząc o tym miejscu, mam ochotę się tam przenieść i jeszcze raz przejść się zakamarkami tego baśniowego parku. Jak nigdzie w całej Barcelonie, czuć tam ducha Gaudiego, który zamieszkał w jednym z dwóch budynków wzniesionych w parku. Dziś, niegdyś w domu artysty mieści się muzeum poświęcone jego twórczości.

La Boqueria

Wspaniałe i niebezpieczne miejsce (jeżeli jesteś łasuchem tak jak ja) znajdujące się przy głównej ulicy w Barcelonie – La Rambla. Ogromny bazar miejski, na którym znajdziecie dosłownie wszystko, czego zapragniecie, jeżeli chodzi o jedzenie. Łącznie z wcześniej wspomnianą czerymoją, czyli owocem, który w zależności od rodzaju potrafi imitować połączenia różnych smaków (np. truskawkowo-śmietankowy czy bananowo-ananasowy).

Co warto wiedzieć – ciekawostki

Na koniec chciałabym Wam przedstawić kilka ciekawych, zadziwiających, a czasami nawet śmiesznych informacji nt. Barcelony.

  • Barcelona nazywana jest stolicą Polski. Na każdym kroku można znaleźć tam wpływ Polskiej kultury, a jeden z najpopularniejszych programów humorystycznych nazywa się „Polonia”.
  • Katalończycy uważają siebie, za jednych z najgorszych kierowców na świecie, nic dziwnego, każdego dnia zdarza się tam nawet kilkanaście wypadków drogowych
  • Pierwszy mecz, który rozegrał się na słynnym barcelońskim stadionie Camp Nou , odbył się z reprezentacją Polski.
  • Finalne ukończenie Sagrady Familii zaplanowane jest na rok 2026, równo w setną rocznicę śmierci Antonio Gaudiego.
  • W ciągu godziny popularną ulicą Portal de l’Àngel przechadza się nawet 3500 osób, warto zaznaczyć również, że 70% mieszkańców Barcelony uważa się za osoby niezmotoryzowane.

Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi rozwiałam Wasze wszelkie wątpliwości, dlaczego Barcelonę uważam za jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Poza atrakcjami, które Wam opisałam, warto wspomnieć, że znajduje się tam niesamowity punkt widokowy, z którego widać całą panoramę miasta, a w tym okazałą marinę. Co więcej, jeżeli tak jak ja uwielbiacie zakupy, w stolicy Katalonii znajdziecie masę firmowych sklepów. Jednym słowem – jest to miasto idealne.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *